Pociąg, co utknął w wąwozie. Odontotos

Na Peloponezie jest miejsce, jak z wiersza Tuwima. Jest maszyna, co „kręci się, kręci się koło za kołem”. Przejeżdża „przez góry, przez tunel, przez pola, przez las” choć, jak to w Grecji bywa, niezbyt „śpieszy się, by zdążyć na czas”…

Nie musisz znać greckiego odpowiednika słowa „Lokomotywa”. Zapamiętaj słowo, które porwie Cię w podróż. Odontotos.

Czy nie brzmi jak metaliczny stukot kół, odbijający się echem od skalnych ścian?

DSCN7598

DSC_0910

Odontotos to kolejka, której trasa prowadzi przez wąwóz Vuraikos. Stacja początkowa znajduje się we wsi Diakopto nad zatoką Koryncką, a końcowa w gwarnej Kalawricie (znajduje się tu centrum narciarskie).

DSCN7618

Początek trasy Odontotos i wejście do wąwozu Vuraikos.

Pociąg nazwę otrzymał po specjalnych zębatkach, które pozwalają na bezpieczne podjazdy po stromych stokach.

DSC_0036

Zębatki umieszczone są tylko na paru odcinkach całej trasy kolejki. Ułatwiają one przemieszczanie się pociągu tam, gdzie nachylenie terenu wynosi ok. 10%

Choć cała trasa ma 22 kilometry, to natura „upchnęła” na niej wszystkie możliwe atrakcje – wapienne skały z wydrążonymi tunelami, wodospady ułożone jak schodki, strumyki płynące równolegle do trasy kolejki. Uzupełniona przez człowieka w metalowe mosty trzeszczące przy każdym kroku i opuszczone stacyjki, stała się genialną wymówką na jednodniową wycieczkę poza miasto.

DSC_0016

DSC_0022

DSC_0963

Stacja Niamata na 5 kilometrze trasy

Historia tego miejsca, zaczęła się oczywiście od… miłości! Herkules tak pokochał Vourę, że otworzył dla niej przejście między skałami, by stęsknieni mogli spotkać się przy morzu. O micie przypomina Vouraiko – rzeka płynąca wzdłóż torów kolejki, która od kochanki Herkulesa wzięła swoje imię.

Mniej romantyczni sceptyci twierdzą, że wąwóz ukształtował się pod wpływem erozji. Niezależnie od tego, komu wierzycie, przyznacie jedno: spacer w takich okolicznościach przyrody sprawia, że oddycha się głębiej.

DSC_0946

Jeden z sześciu tunelów na trasie Odontotos. Przesmyki są na tyle krótkie, że można zobaczyć co znajduje się po drugiej stronie (lalbo przynajmniej światełko w tunelu). ;)) Długość wszystkich to zaledwie 200 m.

Kiedy w 1895 położono pierwsze szyny, Odontotos był jednym z najbardziej ambitnych projektów kolejowych. Rozstaw kół musiał być na tyle wąskie, by wagony zmieściły się na wymagającym i pochyłym terenie. Jak widać projekt zakończył się powodzeniem, a Odontotos do teraz jest jedną z najbardziej górskich kolejek Grecji.

Tunel

Najbardziej niebezpieczne miejsce na całej trasie kolejki. Rozplanuj dobrze swoją wędrówkę, by nie znaleźć się w tu razem z pociągiem – przed rozpoczęciem sprawdź rozkład jazdy.

 

Odontotos

Kolejka porusza się 30-40 km/h na normalnych odcinkach lub 6-15 km/h tam, gdzie do akcji wkraczają zębatki. Przy takiej prędkości okna kolejki zamieniają się w najlepszy telewizor – trudno oderwać wzrok od widoków roztaczających się po drugiej stronie.

 

Portes

Portes (tłum. drzwi), to najwęższy punkt wąwozu Vouraikos. W tym miejscu pociąg przejeżdża przez tunel zamykany z obu stron wielkimi żelaznymi bramami. To jedyne miejsce, w którym wędrujący wzdłuż trasy są zmuszeni rozdzielić się z pociągiem (na wcześniejszych odcinkach można wędrować po torach – oczywiście z oczami i uszami szeroko otwartymi!)

Trasę Odontotos możecie pokonać kolejką w godzinę lub w 6 godzin, wędrując wzdłuż torów. Sama nigdy nie mogę się zdecydować, więc kończę zaliczając dwie opcje – pieszo do góry, a w dół pociągiem. Nie mogę sobie wybaczyć, że za każdym razem wracam, gdy już jest ciemno, a w oknach pociągu odbijają się tylko wewnętrzne światła wagonów…

SONY DSC

SONY DSC

Czekanie na pociąg na stacji Mega Mega Spileo (tłum. Wielka Jaskinia), można umilić sobie wizytą  w jednej z dwóch tawern, które znajdują się tuż przy torach.

Nigdy nie udało mi się dotrzeć do końcowej stacji. Odontotos pokochałam jesienią, kiedy dni są krótkie.

Co znajduje się za stacją Mega Spileo, na ostatnich 10 kilometrach trasy? Wierzę, że jest tak samo pięknie jak przed nią, ale jeżeli dotarliście do samego końca, to koniecznie dajcie znać w komentarzu, jak wygląda druga strona.. 😉

* Jak większość zdjęć na blogu, także i te pochodzą z mojego archiwum. Wiele z nich wykonał mój przyjaciel Haris Diamantopoulos, któremu dziękuję za ich udostępnienie

Nieznane miejsca Grecji, które musisz odwiedzić jesienią

Jesień w Polsce ucieka, jak zgrabione liście wywożone na pace półciężarówki
z każdego blokowiska. W Grecji dopiero się rozkręca.

Jak na kobietę przystało przychodzi spóźniona i tylko na chwilę. Ponętnie rozbiera się z płaszcza liści, zrzuca owoce jak koturny z nóg, na których spędziły zbyt dużo czasu.

Choć w Atenach jesień łatwo przegapić (bo czym są  pojedyncze drzewa usadzone wzdłuż deptaków w porównaniu do połaci lasów?!) to są miejsca,
w których olśniewa swoją urodą. I wtedy, po raz pierwszy w roku chcę stęsknione za wyspiarskim ciepłem ciało wysłać w głąb lądu.

Gdzie dokładnie? Poznajcie 5 miejsc w Grecji, w których króluje jesień!

Trasa kolejki Odontotos

DSC_1007

????????????????????????????????????

[Fot. Haris Diamantopoulos]

Na północy Peloponezu, między Diakopto, a odpoczywającą przed najazdem narciarzy, Kalavritą, niesie się blaszany stukot. Rodzygotane wagoniki kolejki jadą wzdłuż strumienia, na którym unoszą się pożółkłe i brązowawe liście. Przyklejone do szyby dzieciaki pokazują palcami niewielkie jak schodki wodospady. Wiatr ze zdwojoną siłą przeciska się przez wyżłobione w skale tunele. Tak wygląda jesień na trasie kolejki Odontotos.

Meteora

Meteora_ George Papapostolou

[Fot. George Papapostolou]

Centralna Grecja. Mistyczna mgła przemyka między surowymi skałami
z dramatycznie zawieszonymi nad krawędzią XIV-wiecznymi klasztorami. Wyrosły z ziemi jak grzyby po deszczu. Ceglaste dachówki są tylko jednym z odcieni – wtapiają się w płomienne pomarańcze, odcinają na głębokiej sosnowo-jodłowej zieleni…Choć Meteora jest jednym
z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Grecji, to jesienią nic nie jest tam takie samo.

Pilion

Milies pilio httpwww.panoramio.com

[źródło: www.panoramio.com]

pelion-01 greeka com

[źródło: www.greeka.com]

Choć nigdy nie udało mi się tu zajrzeć w listopadzie, to po wymówieniu słowa „Pilo” mam przed oczami kolorowe stoki gór spływające do pustych plaż, sięgające do pasa brązowe paprocie i rozciągnięte pułapki-pajęczyny. Tsagarada ze swoim tysiącletnim platanem, Portaria z drzwiami i oknami upstrzonymi malunkami, Milies ze stacją kolejową rzuconą pośrodku lasu – nazwy wiosek brzmią jak zaklęcia, które przenoszą w serce Tessalii.

 

Jezioro Plastira

plastiras mysatelite.wordpress.com

[źródło: mysatelite.wordpress.com]

– Jezioro! – pamiętam, gdy po pół dniu jazdy znajomy nie wytrzymał ekscytacji i wyjawił cel podróży. Wtedy zrozumiałam jak unikalny dla Grecji jest widok akweniku, rozlanego pomiędzy górami. Wtedy też zamarzyłam, by znaleźć się nad nim, gdy zacznie odbijać na swoim lustrze ciepłe jesienne kolory. By w ciepłej chuście owiniętej wokół szyi, stanąć nie nad jakimkolwiek jeziorem,
a 750 metrów bliżej nieba. Nad jeziorem Plastira, koło Karditsy.

Feneos

Feneos

DSC_0628

[Fot. Haris Diamantopoulos]

Płaskowyż jak naleśnik rozciągnięty między górami Koryntii. Rozrzucone na stokach wioski, o istnieniu których przypominają jedynie rozżażone światełka latarnianych ulic. Nie wiadomo czy w kamiennych domach jeszcze ktoś mieszka. A może wszyscy przenieśli się na stałe do kafenijo przy głównym placu, gdzie metalowy, stojący na środku piecyk unosi papierosowy dym
i zapach pieczonych kasztanów? Rozwaleni na krzesłach grają w karty, popijają kawę i niewiele robią sobie z tego, że dla reszty świata po prostu nie istnieją…

Nic a nic się im nie dziwię, po przecież jesień jest właśnie po to, by na chwilę zniknąć. Pod ciepłym kocem, z kubkiem gorącej latte posypanej cynamonem lub gdzieś na szlaku, pośrodku niczego.

A Ty gdzie najchętniej zaszywasz się na jesień?

Olimp – zrób to sam! Wszystko, co musisz wiedzieć, zanim ruszysz na Górę Bogów

Idę o zakład, że o Olimpie po raz pierwszy usłyszałeś podczas przerabiania mitologii na lekcjach polskiego. Ze szkolnej ławki zastanawiałeś się jak to możliwe, że starożytni wierzyli, że to właśnie tam mieszkają bogowie, choć nigdy nie odważyli się sami tego sprawdzić. I wtedy przyrzekłeś, że kiedy podrośniesz pójdziesz i sprawdzisz sam, jak się sprawy mają tam na szczycie.

Olimp DIY (6)

Jeżeli właśnie nadszedł ten czas, to koniecznie przeczytaj co pownieneś wiedzieć, zanim na własne oczy pójdziesz się przekonać, czy Zeus ciągle zasiada na swoim tronie.

Użyj wyobraźni

Nie tylko dlatego, że generalnie w górach trzeba ją mieć, by przewidzieć wszystkie możliwe scenariusze. Niech zwoje zaczną pracować ze zdwojoną siłą, bo to co przeczytasz dalej może być trudne do wyobrażenia na wysokości, na której obecnie się znajdujesz.

Odcinek łączący Litochoro z najwyższym szczytem Olimpu to nie tylko 25 kilometrowa odległość. To przede wszystkim 2918 metrów do pokonania W PIONIE – od morza, przy którym zaczniesz wędrówkę, po sam szczyt. Nie polecałabym komuś, kto częściej przeskakuje kanały w telewizorze niż przewrócone na szlaku konary, albo temu z lękiem wysokości.

Zastanów się czy jesteś na taką wędrówkę gotowy. Mentalnie i fizycznie

Potrzebujesz:

  • mapy
    … albo zaznajomionego z terenem towarzystwa. Najlepiej obu, bo oznakowanie szlaków daleko odbiega od tego, które znasz z polskich gór. Gdy już zaopatrzyłeś się w mapę i towarzystwo, nie wstydź się zaglądać w pierwszą i pytać drugie, gdy nie jesteś pewien, gdzie iść (szczególnie na rozstajach dróg).Olimp DIY (2)
  • rąk
    Szykuj się na wędrówkę, ale i wspinaczkę na ostatnim etapie. Błagam – pamiętaj o tym, aby ZAWSZE przynajmniej trzy kończyny miały kontakt ze ścianą.  I o tym, że mimo wszystko nogi są silniejsze od rąk.
    Olimp DIY (10)
  • głowy
    …dlatego zaopatrz się w kask. Albo wypożyć go w jednym z najbliższych schronisk. To fajnie, że tysiące razy robiłeś to bez kasku i znasz swoje możliwości. Osuwające się kamienie mogą jednak nie mieć dla nich uznania.
  • wyczucia czasu
    Najlepsze na wycieczkę na Olimp terminy przypadają od czerwca do początku października. Najlepsze w sensie takim, że nie musisz targać ze sobą raków i innego sprzętu, który przyda się podczas pozostałych miesięcy, gdy Olimp pokryty jest śniegiem.Olimp DIY (11)
  • i dobrego budzika
    …bo najlepiej żebyś na szlak wyszedł wcześnie. Jak wcześnie? Każdy ma swoje godziny – gdy o 7.30 opuszczałam schronisko, spotykałam tych, którzy już do niego wracali. Jeżeli chcesz się cieszyć super widocznością ze szczytu, pownieneś się na nim znaleźć przed 12.00 rano – po tej godzine zazwyczaj zaściela się on chmurami.

Przygotuj się na to, że…

… będzie zimno

A zaraz potem gorąco. Choć lepiej pamiętać o tym pierwszym, bo gdy na dole będziesz zastanawiać się, co jeszcze z siebie zdjąć (łącznie ze skórą),na górze desperacko będziesz rozglądał się za czymś, co mógłbyś założyć na siebie! W jeden dzień możesz zaliczyć przeskok od 40 stopni u podnóża góry, po 6 stopni na jej szczycie. Przy wiatrze będziesz błagał o parę rękawiczek, albo o drugiego człowieka w swoim śpiworze.

Olimp DIY (7)

… nie będzie wody
Na odcinku między Litochoro a Prionią na każdym kroku będziesz słyszeć wartki strumień, który powyżej Prioni po prostu… zniknie.Zadbaj by mieć jej zapas lub wykalkuluj ją tak, by starczyła na przejście od schroniska do schroniska, gdzie zawsze możesz ją kupić.

Olimp DIY (1)

… ale będzie jedzenie

I to jakie! 🙂 I nie mam na myśli jedynie dziko rosnących malin, poziomek, czy niektórych  gatunków jadalnej zieleniny. Choć liczba potraw serwowanych w schroniskach zazwyczaj kończy się na pięciu to jest to coś, co koniecznie musisz spróbować!

Olimp DIY (3)

Dach nad głową? To zależy!

O ile bierzesz ze sobą namiot, nie musisz się o nic martwić. Schroniska, choć położone na spadzistym terenie, mają wydzielone płaskie skrawki ziemi, w sam do rozbicia się. Jeżeli jednak stawiasz na nocleg w schronisk, zrób rezerwację odpowiednio wcześniej. Schroniska nie dysponują dużą ilością miejsc, a dodatkowo mogą mieć pełne obłożenie na najbliższe 2-3 miesiące (szczególnie, gdy w grę wchodzi weekend)

Olimp DIY (8)

A na koniec… oddychaj głęboko i…

Oszacuj, ile dni potrzebujesz na zdobycie szczytu. Bo przecież, choć to imponujące, nie wszyscy muszą go zdobyć w jeden dzień. Poza tym… czy nie dobrze mieć czas, by rozwiązać treki i wyciągnąć się na ziemi z takim widokiem przed nosem? 🙂

Oczywiste oczywistości? Może! 😉
Nie krępuj się by w komentarzu podzielić się radami o których zapomniałam, a które mogą przydać się innym.

Olimp Olimpowi nie równy, czyli jak NAPRAWDĘ wygląda Góra Bogów [fotorelacja]

To, co oferują wycieczki fakultatywne w ramach „wycieczki na Olimp”, to w rzeczywistosci spacer po części masywu. Przekładając na ludzki język – to, że wychodzisz w Tatry nie zawsze znaczy, że zdobędziesz Rysy.

Podobnie jest w Olimpem.

To, jak krajoobraz wygląda do wysokości Prioni (1100 m.n.p.m), dokąd bez problemu dojedziesz autem, to jedno. To co znajduje się wyżej, to inna sprawa.

Towrzystwo sie rozrzedza, zagęszczaja sie chmury. To, co kryje się na poziomie prawie 3000 m.n.p.m w okolicach najwyższego szczytu Mitikas – to inny świat.

Zanim więc zdecydujesz się na wędrówkę na jego szczyt, zobacz, co tak naprawdę Cię czeka.

Olimp (4)

Olimp w starożytności uważany był za siedzibę bogów. To właśnie stąd mieli kierować ludzkimi losami. Najbardziej po lewej widoczny jest Stefani, w środkowej części najwyższy szczyt Mitikas (2918 m n.p.m.), którego nazwa , zaś po prawej – szczyt Skolio.

Olimp (9)

Stefani w starożytności uważany był za Tron Zeusa. Tu widoczny o wschodzie słońca…

Olimp (5)

…a tu o zachodzie od strony schroniska Kakalos.

Olimp (10)

Zonaria, czyli dosłownie pasy ciagnące się równolegle tuż pod Stefani. To wśród nich przebiega równoległa droga, prowadząca między innymi w stronę najbliższych szczytowi schronisk.

Olimp (11)

Podejście na najwyższy szczyt jest bardzo strome. Tu wspinaczka od trudniejszej strony, zwanej Louki…

Olimp (3)

… a tu od strony Kako Skala, czyli dosłownie przez Złe Schody

Olimp (2)

Najwyższy szczyt Olimpu – Mitikas. Jego nazwa oznacza dosłownie… nos! Gdy się już człowiek wdrapie na wysokość prawie 3tys. metrów zamiast zadzierać go do góry, lepiej wpisać swoje imię do zeszytu, umieszczonego w metalowej skrzynce.

Olimp (1)

Widok z Mitikas na Płaskowyż Muz. To stąd miało pochodzić 9 patronek Sztuk Pięknych. Obecnie, przy płaskowyżu znajdują się dwa najbliższe szczytowi schroniska – Apostolidis i Kakalos.

Skoro już wiesz, jak mieszkali mitologiczni bogowie, to czy jesteś gotowy na odwiedziny? 🙂

5 aplikacji, które sprawią, że Twój pobyt w Atenach będzie niesamowicie prosty

Ile razy w Atenach czułeś się zagubiony? Jak często denerwowałeś się, że krążysz bez sensu albo tracisz czas na poszukiwanie informacji, zamiast poświęcić go na siorbanie frappe z widokiem na Akropol?

Jeżeli odpowiedź brzmi „za dużo” to mam coś, co pomoże Ci przy kolejnym pobycie w Atenach.

Doskonale wiem, że nie każdy z odwiedzających grecką stolicę dysponuje aplikacją offline, taką jak „Zapytaj kumpla app” albo „Grecki mąż PRO”, które odpowiedzą na wszystkie pytania.

Dlatego przed kolejnym przyjazdem, koniecznie ściągnij 5 aplikacji, które pomogą zaoszczędzić Ci mnóstwo czasu i pozwolą cieszyć się zasłużonym urlopem w pełni.

 

beatBeat-Ride App

Chcesz zamówi taksówkę, ale nie wiesz pod jaki numer zadzwonić? A nawet gdybyś wiedział to boisz się, że ze swoim angielskim i tak się nie dogadasz? Beat-Ride App jest idealnym rozwiązaniem!

Aplikacja lokalizuje Cię, a następnie pokazuje wszystkich kierowców w okolicy. Jednym kliknięciem, wybierasz jednego z dostępnych, a w oczekiwaniu na jego przyjazd, śledzisz drogę, jaką pokonuje.

Beat-Ride App powoli wypierana jest przez popularnego Ubera, jednak nadal to ona jest w Atenach bardziej znana.

 

Google_Translate_IconGoogle translate

Wiem, wiem… w Atenach przecież wszyscy mówią także po angielsku. Nie wszyscy jednak, którzy tu przyjeżdżają muszą być poliglotami. 😉

Z pomocą przychodzi Google translator, który tłumaczy nie tylko pojedyncze słowa, ale także całe wyrażenia czy zdania. Z greckiego na polski, z polskiego na grecki i inne języki – bez konieczności łączenia z Internetem.

I choć proponowane tłumaczenia od czasu do czasu przypominają komunikaty w stylu „Kali mieć, Kali chcieć” to przecież zawsze to jakieś ułatwienie przy wytargowaniu rabatu czy zrozumieniu wszędobylskich napisów.

 

fuelgrappfuelGR: fuel prices for Greece

Aplikacja dla przemieszczających się samochodem. FuelGR: fuel prices for Greece docenią kierowcy, którym zależy na zatankowaniu po najniższym koszcie.

Aplikacja pokazuje stacje benzynowe oraz aktualne ceny. Lokalizacja pozwala na wyliczenie dystansu do najbliższej z nich. Oprócz tego korzystający ma możliwość filtrowania dostępnych stacji na podstawie preferowanej marki, typu paliwa czy ceny.

 

oasaOASA telematics app

Na transport publiczny w Atenach trzeba brać poprawkę – szczególnie jeśli chodzi o autobusy. Google maps niewiele w tym zakresie pomaga. Dlatego z pomocą przychodzi OASA telematics app

Użytkownicy polskiego „jak dojadę” będą nieco zawiedzeni. Bo choć OASA telematics app również służy do rozeznania się w transporcie publicznym, to jej interfejs jest dużo mniej intuicyjny.

Nadal jednak jest najlepszą z aplikacji, z aktualnymi rozkładami jazdy, lokalizacją przystanków, czy pokazującą pokonywane trasy w rzeczywistym czasie.

tripadvisor iconTripAdvisor

TripAdvisor, jak na dobrego doradcę przystało podpowie, jak zaplanować wakacje – od znalezienia lotów czy hoteli, przez restauracje, miejsca warte zobaczenia po inne aktywności, którym warto się oddać. Wszystko w oparciu o oceny, wystawione przez tysiące użytkowników.

Aplikacja pozwala na filtrowanie polecanych miejsc ze względu na zakres cenowy, standard czy rodzaj (na przykład w przypadku restauracji). Zamiast przeszukiwać Internet w poszukiwaniu interesującego nas miejsca w TripAdvisor znajdziemy zdjęcia innych użytkowników, a także mapę z lokalizacją.

Nigdy nie mamy gwarancji, że TripAdvisor wybierze najlepsze dla nas miejsca. Podpowie jednak przynajmniej, czego możemy się spodziewać.

 

Którą z aplikacji wypróbujesz podczas kolejnej wycieczki do Aten? A może znasz inną, która sprawiła, że Twój pobyt w stolicy był dużo łatwiejszy?

Czekam, by przeczytać o nich w komentarzu poniżej! 🙂