Najstarsza stacja meteorologiczna na świecie. Wieża Wiatrów

„Nie warto tu wchodzić” –  z deptaka ciągnącego się wkoło Rzymskiej Agory wszystko widać jak na dłoni. Jedno nie dawało mi spokoju. Wyciągnięta na dwanaście metrów ponad ziemię, ośmiokątna wieża.Na tle połamanych kolumn, prezentowała się nad wyraz dobrze. Otwarte skrzydło drzwi wpuszczało światło do marmurowego wnętrza, ale i broniło je przed wścibskimi spojrzeniami turystów.

Do Wieży Wiatrów prowadzą trzy wysokie do łydki stopnie. Po ich pokonaniu przechodzą ciarki. Temperatura w środku jest o parę stopni niższa niż na zewnątrz. Jakby tego było mało to właśnie tu mieściła się najstarsza stacja meteorologiczna na świecie! I jeszcze punkt kontroli czasu sprzed ponad 2000 lat!

PANO_20170324_105254

Projekt astronoma i architekta Andronikosa z Kyrros był dziełem „trzy w jednym”: wskaźnikiem wiatru, zegarem słonecznym oraz wodną klepsydą. Po wszystkich zostało wspomnienie.

Ośmiometrowy, wykonany z brązu posążek Trytona zwieńczał dach. Półczłowiek-półryba obracał się w zależności od tego, skąd zawiało.

tower of winds

Płaskorzeźby, które się uchowały, przedstawiają osiem różnych wiatrów.Każdy z uskrzydlonych mężczyzn nadciąga z innej strony świata, każdy przynosi coś innego: od ciepłego powiewu po przeszywający chłód, od urodzaju po zniszczenie. Zegary słoneczne znajdowały się na ścianach tuż pod nimi.

W czasie niepogody oraz w nocy do pomiaru czasu służyła klepsydra, zamontowana wewnątrz wieży. Urządzenie napędzane było źródłem, bijącym z położonego niespełna 200 metrów dalej Akropolu. Po zaawansowanym mechanizmie pozostał zbiornik i kilka rowków w podłodze.

SONY DSC

Wieża zmieniała się na przestrzeni wieków. Używana przez kupców do odczytywania czasu, z czasem została kościołem, a następnie klasztorem. Współcześni pamiętają ją wiecznie zasłoniętą, szczelnie jak ferrari, które właściciel musiał na chwilę zostawić w nieciekawej dzielnicy. Nie dziwne więc, że po latach konserwacji, gdy w końcu została odsłonięta, nie mogła odpędzić się od towarzystwa.

SONY DSC

Ekscytacja z czasem opadła. Zapomnieliśmy o Wieży Wiatrów. Wtopiła się o otoczenie. Jeśli ktoś z lokalnych ją wspomnina to zamiast „Wieży Wiatrów” używa zdrobniałego „Aerides” (wiatry).

A z wieżą, jak z wiatrami – mimo, że obecne, nie zawsze odczuwamy je na własnej skórze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *